

W czerwcu odwiedzam Legnicę…i powiem Wam, że bardzo się z tego faktu cieszę, gdyż ostatni raz w mieście tym byłem za dzieciaka i to przejazdem a tym razem będę tam troszku dłużej, na ślubie Marleny i Pawła! Na dzień dzisiejszy jesteśmy po sesji narzeczeńskiej i niech mnie „dunder świśnie” jeśli nie było im tak przyjemnie...